Szybko
rosnący rynek „zielonych” samochodów w bazujących na energii węglowej Chinach
może paradoksalnie pogorszyć stan atmosfery.
- Volkswagen AG
planuje wprowadzenie 15 modeli samochodów o nowym typie zasilania – powiedział w
sobotę chiński rzecznik koncernu podczas konferencji dotyczącej ekologicznych
samochodów w Pekinie. Przewiduje się, że chińska produkcja samochodów
elektrycznych i tych o napędzie hybrydowym wzrośnie do 2020 r. blisko 6-krotnie
– do 2 mln. Sprzedaż takich pojazdów podwoi się w ciągu najbliższych 3 lat.
Rząd podjął działania mające promować zielone samochody w
celu redukcji smogu będącego zmorą chińskich miast. Ich sprzedaż wzrosła
czterokrotnie w zeszłym roku i stanowią obecnie 1% wszystkich samochodów. Chiny
stały się tym samym największym rynkiem ekologicznych pojazdów. Potencjalnie
jednak „zielone” samochody mogą stanowić duże zagrożenie dla środowiska.
Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Tsinghua wykazały,
że samochody elektryczne ładowane w
Chinach przyczyniają się do powstawania 2 do 5 razy więcej zanieczyszczeń niż
pojazdy napędzane benzyną. Napęd
hybrydowy wypada niewiele lepiej.
- Międzynarodowe doświadczenie pokazuje, że czystsze
powietrze nie bierze się z elektrycznych samochodów – mówi An Feng, dyrektor
Centrum Innnowacji Energii I TRansportu w Los Angeles – Przede wszystkim należy
skupić się na czystych źródłach energii.
Chiny planują przejść na paliwa odnawialne I technologie czystego
węgla, aby do 2020 roku obniżyć emisję dwutlenku węgla o 60 proc. Dzięki temu
elektryczne samochody mogą stać się naprawdę ekologiczne, jednak, jak twierdzi prof. Huo Hong z Tsinghua University, cel ten
może być bardzo trudny do osiągnięcia.
BYD i Volkswagen odmówiły komentarza w tej sprawie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz