Imperium Alibaby rozrosło się dzięki przejściu chińskiej gospodarki
w kierunku konsumpcjonizmu. Dochody grupy z ostatnich trzech miesięcy 2015 roku
rzucają nowe światło na faktyczny stan ekonomii Chin. Zarówno firma, jak i kraj
zmuszone są szukać nowych dróg rozwoju.
Sprzedaż Alibaby wzrosła w ciągu ostatniego kwartału 2015 o
32% w stosunku do ubiegłego roku – czyli o 5,3 mld$. Wartość transakcji na
platformie internetowej zwiększyła się o
23%, najmniej od 3 lat. Jednak końcówka 2015 r oznaczała zwiększenie dochodów
pochodzących z reklam i prowizji od sprzedaży z 2,7% w 2014 do 3% - czyli 175
mld$. Mimo że liczba transakcji zmniejsza się, reklamodawcy i sprzedający na
platformie płacą więcej.
Bogacenie się chińskich konsumentów pozwoliło na wzrost imperium
Jack’a Ma do gigantycznych rozmiarów. Podawany w oficjalnych źródłach obecny
wzrost gospodarczy (6,9%) jest jednak najniższy od 25 lat. Będący jednym z motorów rozwoju gospodarczego rynek
nieruchomości wzrósł o mizerne 1%, najmniej od 7 lat. Sprzedaż detaliczna
drobnych dóbr konsumenckich zwiększyła się o 10,7%, jednak duża część
transakcji przeniosła się na rynek e-commerce, na czym korzysta Alibaba.
Firmie, podobnie jak chińskiej gospodarce, trudno jest
utrzymać szybkie tempo wzrostu. Dzięki gwałtownemu rozwojowi w latach ubiegłych,
zajmuje obecnie 80% rynku elektroniki, szykując się do ekspansji na tereny
wiejskie. Jack Ma, poszukując nowych dróg rozwoju, planuje poszerzenie
działalności m.in. do dystrybucję żywności i sprzedaż systemów w chmurach obliczeniowych.
Dochód z chmur stanowi tylko 2% całości zysków Alibaby, jednak w ciągu
ostatniego kwartału 2015 podwoił się do 126 mln$.
Na początku tego roku cena akcji grupy spadła o 15%, jednak
konkurencyjne JD.com i Baidu straciły na
wartości jeszcze więcej. Jaka jest zatem przyszłość Alibaby? Prawdopodobnie
firma wybierze drogę oddalającą ją od torów
chińskiej gospodarki. To jednak utrudni inwestorom przewidzenie dalszych losów
grupy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz