Długie godziny pracy, stres i presja, jakiej doświadczają
pracownicy bankowości inwestycyjnej, są wręcz legendarne. Dla trzech młodych,
chińskich finansistek napięcie towarzyszące pracy stało się impulsem dla zmiany.
Postanowiły stworzyć firmę, która pomoże zachować zdrowie przeciętnemu pracownikowi
korporacji.
Problem
Nie Jingjing, przedstawiajaca się jako Michelle, wkładała w pracę
dla China International Capital Corporation całą swą energię. Całkowicie zaniedbała ćwiczenia fizyczne i zdrową
dietę. „Pewnego dnia zdałam sobie sprawę, że prowadzę naprawdę niezdrowy tryb
życia. Większość moich znajomych była w podobnej sytuacji”.
Rozwiązanie
Podczas studiów MBA w Hong Kongu, Nie postanowiła przeprowadzić
na sobie kurację detoksykacyjną sokami. Zauważyła znaczną poprawę samopoczucia
i wyglądu. Kiedy w ramach projektu networkingowego wyjechała na Uniwersytet
Berkley, zafascynowała ją idea „slow juicingu”, wyciskania soków na zimno, przy
zachowaniu wszystkich właściwości zdrowotnych owoców i warzyw.
W Chinach koncepcja detoksykacji organizmu do 2013 roku była
właściwie nieznana. „Pomyślałam wtedy – to moja szansa” – wspomina Nie.
W rezultacie Nie wraz z dwoma koleżankami porzuciła
wysokopłatne kariery w finansach i założyły JuiceUp, wprowadzając na rynek
chiński świeżo tłoczone z owoców, warzyw i orzechów soki.
Twórcy
W 2010 podczas zajęć w ramach MBA, Michelle poznała Tiffany
Ren, drugą z późniejszych założycielek JuiceUp. Zaprzyjaźniły się podczas
jednego z projektów wymagającego
nocowania w leśnym obozie – trafiły do tego
samego namiotu. Obydwie pracowały w finansach, a po otrzymaniu dyplomu powróciły
do swoich profesji – Nie w Pekinie, Tiffany w Hong Kongu.
Trzecia z założycielek firmy, Maggie Wang, pracowała razem z
Nie w CICC. Razem stanowiły idealny zespół: Michelle była siłą napędową i
atorką koncepcji start-up’u. Nieocenione okazały się umiejętności
implementacyjne i negocjacyjne Maggie. Mająca doświadczenie w bankowości
inwestycyjnej Tiffany była świetna w pozyskiwaniu inwestorów.
Produkt
Receptura soków została opracowana przez znanego australijskiego
dietetyka. Zasada jest taka: każdego dnia klient otrzymuje zestaw 6 butelek
soków o różnej recepturze, smaku i wartościach odżywczych, które należy wypić w
określonej kolejności. Sok produkowany jest w Pekinie z lokalnych warzyw i importowanych
owoców i orzechów. Stąd transportowany jest drogą powietrzną do 40 innych miast
w całych Chinach.
Soki i koktajle noszą nazwy przywodzące na myśl odległe od
Pekinu miejsca – np. Rajska Plaża z ananasa i pomelo, czy Alicja w Krainie
Czarów z migdałów i orzechów nerkowca. To stwarza wokół nich aurę egzotyki i
wrażenie luksusu. Ostatnio rynek stał się wrażliwszy na cenę, stąd wielu
klientów zamawia produkty jedynie na kilka dni.
Jest to wyzwanie dla JuiceUp. W odpowiedzi firma stworzyła
specjalny plan dietetyczny „Efekt WOW”. Odchudzanie trwa kilka miesięcy,
podczas których przez dwa dni każdego miesiąca zastępuje się posiłki sokami o
łącznej wartości kalorycznej 1200 kcal.
Pogoda ma znaczący wpływ na sprzedaż. Zimą sprzedaje się najwyżej
100 zestawów soków, latem ta liczba podwaja się. Profil klientów również się
zmienia. „ Kiedy zaczynałyśmy, kobiety stanowiły 99 % naszej klienteli. Obecnie
najnowszy produkt „Auć” kupuje aż 30 % mężczyzn” – mówi Nie.
Źródło: FT Chinese

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz