Bogaci Chińczycy
inwestują za granicą
Zawirowania na giełdzie, dewaluacja juana, wyhamowanie
chińskiej gospodarki – ostatnie wydarzenia mogły wywołać niepokój w sercach inwestorów.
Najbogatsi Chińczycy wiedza jednak, co robić –
najrozsądniejszym rozwiązaniem wydaje się przeniesienie części inwestycji za
granicę. Według lipcowych badań serwisu China Confidential, ponad 60% z nich
planuje w ciągu najbliższych 2 lat znacząco zwiększyć inwestycje zagraniczne.
Największą popularnością cieszą się inwestycje na rynku nieruchomości,
następnie akcje i obligacje, business estate (?) , ubezpieczenia.
Spory odsetek chińskich inwestorów wzbogacił się stosunkowo
niedawno, wraz z gwałtownym przyspieszeniem gospodarczym Chin i napływem
inwestycji z zewnątrz. China Confidential wyróżnia dwie grupy tej warstwy – najbogatszych,
o kapitale inwestycyjnym wynoszącym powyżej 6 mln RMB (ok 950 tys. USD), oraz
nieco uboższych, których kapitał mieści się w przedziale między 600 tys a 6 mln
RMB.
Polityka skierowania gospodarki w kierunku wzmożonej
konsumpcji osłabiła zyski niektórych sektorów, m.in. energetycznego, czy produkcji
przemysłowej. Dodatkowym utrudnieniem stał się program antykorupcyjny
wprowadzony przez Xi Jinpinga, zmuszający przedsiębiorstwa do zredefiniowania
swoich stosunków z rządem. Inwestorzy chętniej więc lokują kapitał poza
Chinami.
Obecnie 47% z nich zainwestowała już 30 % kapitału za
granicą. W 42% przypadkach USA, z uwagi na dobrą sytuację gospodarczą i
edukację, jest pierwszym kierunkiem inwestycji, następne kolejno: Hong Kong,
Australia, Kanada, Wielka Brytania. Ponad 38% badanych przyznała, że istotnym
czynnikiem był dla nich dostęp do dobrej edukacji dla swego potomstwa. Jak
podają rządowe statystyki, w 2014 za granicą uczyło się 4 600 000 chińskich
studentów, co w porównaniu z rokiem 2004, kiedy wyjechało 1 150 000 młodych
Chinczyków, jest kwotą imponującą. Wiąże się z tym charakterystyczna cecha
inwestycji w rynek nieruchomości – największym powodzeniem cieszą się
inwestycje lokalizowane w pobliżu prestiżowych uczelni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz