wtorek, 15 września 2015

Czy Niemcy odczują skutki spowolnienia gospodarczego w Chinach?

Czy Niemcy odczują skutki spowolnienia gospodarczego w Chinach?


Każdego tygodnia z Niemiec odjeżdża kilka pociągów załadowanych sprzętem, samochodami, maszynami przeznaczonymi na chiński rynek i do tamtejszych zakładów przemysłowych. Pokonujący 11 000 km pociąg jadący przez Syberię jest z jednej strony znacznie tańszy niż samolot, z drugiej zaś blisko dwa razy szybszy niż transport morski. W powrotną drogę wyrusza wypełniony tekstyliami, elektroniką, drobnym sprzętem.

Jak spowolnienie gospodarcze w połączeniu z problemami na chińskiej giełdzie może wpłynąć na wymianę handlową między dwoma krajami? Niemcy, jako największa gospodarka Europy, w dużej mierze polegają na eksporcie. Pod tym względem bardzo skorzystały z długo utrzymującego się chińskiego prosperity.

Jeszcze w zeszłym roku wzrost eksportu do Chin wynosił 11%, w tym, do maja b.r., już tylko 1,4%. W pierwszej połowie 2015 roku eksport maszyn i urządzeń mechanicznych spadł o 5%. Volkswagen i BMW odnotowały znaczący spadek sprzedaży. Notowania na giełdzie firm z branży budowlanej, chemicznej i samochodowej obniżyły się. Dyrektor logistycznej firmy Far East Land Bridge z Wiednia, Thomas Kargl mówi, że mimo zmniejszenia eksportu nastąpił wzrost zainteresowania transportem kolejowym prze Syberię – klienci zaczęli zwracać większą uwagę na koszty.

Dotychczas niemieckie firmy stanowiły jedne z najprężniej działających przedsiębiorstw zagranicznych w Chinach i przynosiły spore dochody. Chiny stały się największym rynkiem zbytu m.in. dla BMW. Między 2005 a 2015 rokiem bawarska firma odnotowała wzrost sprzedaży o 45%. Podobnie Volkswagen – w zeszłym roku sprzedaż wzrosła o prawie 40%.

Chiny są dla Niemiec czwartym najważniejszym krajem eksportu. Trafia tam 6,5 % wszystkich towarów wysyłanych przez Niemcy. W 2014 roku wartość wymiany handlowej między dwoma krajami wyniosła 154 mld Euro. Od jakiegoś czasu Niemcy starają się dywersyfikować rynki zbytu. Tim Gemkow z Niemieckiej Izby Handlowo-Przemysłowej uspokaja: „Mimo że konieczna jest pewna ostrożność, myślę, że Niemcy nie odczują tak bardzo pogarszającej się sytuacji  Chinach. Eksport do USA utrzymuje się na wysokim poziomie, a handel z krajami europejskimi znowu wzrasta. Ekonomia Niemiec w dużej mierze opiera się na eksporcie, ale sytuacja wydaje się być stabilna”.

Niektórzy obserwatorzy uważają jednak, że takie spojrzenie trywializuje problem. Spowolnienie Chin dotyka już teraz przemysł samochodowy, mający w Chinach zarówno dostawców części, jak również klientów. W zeszłym roku wartość niemieckich inwestycji w Chinach wyniosła 2,1 mld $. Niemieccy producenci samochodów nie podają dokładnych danych, jednak szacuje się, że zysk czerpany z rynku chińskiego sięga między 30% a 65% ogólnej wartości.

Anton Boerner z Niemieckiego Stowarzyszenia Handlu Zagranicznego stawia sprawę jasno: „Chińska klasa średnia i wyższa straciła w wyniku krachu na giełdzie mnóstwo pieniędzy. A kiedy ludzie tracą mnóstwo pieniędzy, nie idą kupić sobie nowego Porsche”.



Źródło : Chinese Financial Times

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz