Airbnb nie obawia się
interwencji chińskiego rządu
Airbnb szykuje się do ekspansji na największy zagraniczny rynek, jakim są
Chiny. Niespecjalnie obawia się przy tym ryzyka związanego z możliwą
interwencją chińskiego rządu w działalność spółki.
Zarówno Facebook, Google, jak i Twitter próbując wkroczyć na
chiński rynek doświadczyły dotkliwej kontroli, a następnie zostały zakazane
przez rząd. W podobnej sytuacji znalazł się niedawno Uber – jego działalność
została mocno ograniczona przez chińskie władze.
Jednakże CEO Airbnb, Brian Chesky, nie zdradza obawy. Jak powiedział
angielskiemu wydaniu Financial Times, niespecjalnie przejmuje się możliwą
interwencją rządu, podkreślając specyfikę swojej firmy, której działalność nie
jest zorientowana jedynie na rynek wewnętrzny. W przyszłym tygodniu Chesky
zamierza udać się do Hong Kongu, Pekinu i Szanghaju, aby spotkać się z
przedstawicielami internetowych przedsiębiorstw i wytypować kadrę zarządzającą chińskiej
gałęzi swojej firmy.
Chesky założył Airbnb w 2008 roku w San Francisco wraz z
dwójką swoich sublokatorów. Obecnie jest w czołówce światowych firm
internetowych o największej wartości. Portal ma kilka milionów zarejestrowanych
użytkowników i oferuje ok. 1 500 000 miejsc noclegowych na całym świecie.
Według danych Światowej Organizacji Turystyki Narodów Zjednoczonych, w zeszłym roku liczba Chińczyków podróżujących za granicę wzrosła o 11%. Łącznie wyjechało więc 109 mln osób, które wydało rekordową sumę ponad 165 mld dolarów - aż o 27% więcej niż w poprzednim roku.
Airbnb planuje skupić się przede wszystkim na chińskiej
turystyce wyjazdowej, nie na rozwijaniu bazy noclegowej w Chinach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz