Według raportu opublikowanego w „Nature”, Chiny emitują o ponad 10 % mniej dwutlenku
węgla niż zakładano. Wraz z ekspresowym wzrostem gospodarczym Chin gwałtownie
wzrosła też ilość wypuszczanego do atmosfery CO2 . Zostawiając w tyle Amerykę i
Europę, Chiny zyskały miano największego truciciela świata. Po piętach depczą
im Indie i Indonezja, gdzie wiąż brak wiarygodnych badań.
Metropolie zasnute szarozielonym smogiem to chińska
codzienność. Okazuje się, jednak że poziom gazów cieplarnianych wysyłanych do
atmosfery jest aż o 14% niższy niż podawały zagraniczne agencje.
W Chinach wciąż używa się przede wszystkim niskiej jakości
węgla i to właśnie może być przyczyną błędu w szacunkach. Metoda obliczeniowa
IPCC, która na podstawie ilości konsumowanego węgla szacuje poziom emisji CO2, okazuje
się nie sprawdzać w Chinach, gdzie stosowane paliwo pośledniej jakości
dostarcza mniej energii i gazu niż ta sama ilość węgla o wysokim standardzie
stosowanego m.in. w Europie. Wcześniej, zwłaszcza w okresie gwałtownego wzrostu
gospodarczego, chińscy eksperci nie były w stanie dokładnie określić stopnia
emisji. Obecnie, wraz ze stabilizacją ekonomii, stało się to możliwe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz