Zgodnie z opublikowanym w środę raportem finansowym, zysk
netto Alibaby wzrósł o 28%, a więc poniżej oczekiwań. Ceny akcji spadły ze szczytowego poziomu, jaki
osiągnęły w listopadzie 2014 roku o ok. 35%. W tej chwili ich cena jest jedynie
o 14% wyższa niż IPO, wynosząca 68 USD.
W ciągu najbliższych dwóch lat spółka zamierza zrealizować
program skupu akcji o wartości 4 mld USD. Po ogłoszeniu tej informacji w środę,
ich cena spadła o dalsze 4,8%.
Niskie notowania spółki są efektem nałożenia się kilku
czynników – ogólnego spowolnienia chińskiej gospodarki , związanej z tym
dewaluacji yuana, jak również trudności, jakie przechodzi teraz rynek nowych
technologii i e-commerce – m.in. wprowadzony przez rząd zakaz sprzedaży biletów na loterię na platformie cyfrowej
oraz ograniczenia możliwości grupowych zakupów.
Alibaba w raporcie finansowym ze środy określa wzrost
swojego zysku o 32,7 miliardów USD. Jednak zysk netto, nie uwzględniający
przychodów z inwestycji, wynosi 1,5 miliarda USD, jest zgodny z szacunkami
analityków.
Spółka doświadczyła w ciągu tego roku kilku istotnych zmian–
m.in.ocenianych pozytywnie nominacji nowego CEO Daniela Zhanga oraz nowego
dyrektora ds. ekspansji międzynarodowej, byłego członka zarządu Goldman Sachs, Micheala
Evans’a.
Alibaba poszukuje obecnie nowej przestrzeni rozwoju – na swojej
platformie e-commerce rozpocznie sprzedaż odzieży 20 światowych marek, celując
w gusta nowej chińskiej klasy średniej, poszukującej zagranicznych towarów
dobrej jakości. Drugim kierunkiem ekspansji jest zacofana technologicznie
chińska prowincja. W tym celu planowane są inwestycje rzędu 46 00 mln USD. Spółka kupiła 20% akcji potentata sprzętu AGD
Sunning Appliance, którego rozbudowana
siatka logistyki i sprzedaży pokrywa biedne, wiejskie obszary, zamieszkałe
przez ludność w dużej mierze wykluczoną
cyfrowo.
Analitycy HSBC przewidują, że ten alians może przynieść
wymierne efekty i poprawić sytuację Alibaby.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz