Co łączy pochodzącą z terenów dzisiejszych Czech, liczącą
ponad 20 tys. lat statuetkę Vestonickiej Wenus i ponad 40 000 -letnią misę
ofiarną nieśmiertelnych, odnalezioną w chińskiej prowincji Jiangsu? Mimo
dzielącej je olbrzymiej przestrzeni zarówno w czasie, jak i przestrzeni,
zachodzi między nimi tajemniczy związek.
Dawno, dawno temu, za wieloma górami i oceanami, w różnych
punktach ziemi, nasi przodkowie wiedzeni zagadkowym impulsem w pewnym momencie zaczęli
nadawać glinie kształt palcami. Być może przypadkowo, być może w ramach
świadomego eksperymentu, ciśnięto tę bryłkę w nagrzane do kilkuset stopni
palenisko; po czym wygrzebawszy ją z
popiołów odkryto, że stała się twarda, nie rozpuszcza się w wodzie, nie
przecieka. Tak oto narodziło się garncarstwo, od tej pory nieodłączny atrybut
ludzkiej cywilizacji, wraz z nią ewoluujące.
W neolicie umiejętność lepienia
naczyń i figurek z gliny pojawiła się niezależnie w wielu miejscach na świecie –
w Azji Wchodniej, Zachodniej, Afryce Północnej, na wschodzie Europy, w Ameryce
Połdniowej. A kiedy zaczęto wykorzystywać glinę i ogień u ujścia rzeki Żółtej i
Jangcy, garncarstwo weszło w nową erę, stając się ważną częścią starożytnej
kultury. Od ok. 6 tys. do 1 tys. lat PNE w rejonie położony w dolnym bieg rzeki
Jangcy – Hemudzie, środkowym i górnym biegu rzeki Żółtej (ośrodku kultury
Yangshao) , poprzez basen Eufratu i Tygrysu za czasów dynastii sumeryjskiej i
Babilonu, starożytny Egipt, aż po
wybrzeże Morza Egejskiego i starożytną Grecję – kolorowe, ozdabiane naczynia
stały się istotną częścią kultury materialnej ówczesnych cywilizacji.
Około 2-3 tys. lat PNE naczynia
gliniane stopniowo traciły swoją centralną pozycję, stając się utensyliami
kuchennymi codziennego użytku. Działo się tak we wszystkich starożytnych
państwach, poza Chinami. Chińczycy cierpliwie doskonalili kunszt wytwarzania
wyjątkowej ceramiki, która stała się jednym z najbardziej charakterystycznych i
pożądanych towarów eksportowych Kraju Środka. Kolebką wysublimowanej ceramiki wysokiej
klasy stały się za czasów wschodniej dynastii Han (25-220) tereny dzisiejszej
prowincji Zhejiang. Stopniowo ulepszano technikę wytwarzania – udało się osiągnąć rekordowo wysoką
temperaturę wypalania – ok. 1000 stopni, czyli o 300 więcej niż w zwykłym
piecu. Oraz co najważniejsze, powierzchnię naczyń zaczęła pokrywać warstwa
szklistej, przyciągającej wzrok glazury. Narodziła się porcelana.
Na drodze ewolucji garncarstwa w
ceramikę kamieniami milowymi okazały się zatem technologia wypalania w wysokiej
temperaturze – 1200 stopni - oraz użycie
wspomnianej już glazury, a dokładniej mówiąc, szkliwa krzemionkowego powstałego
z mieszanki kwarcu, skalenia i innych minerałów. Po wymieszaniu składników i
rozcieńczeniu wodą nanoszono je na powierzchnię naczynia. Wyprażone i ostudzone
zamieniało się w trwałą warstwę pełniącą funkcję ozdobną, a także chroniącą
przed kurzem i wilgocią.
Wraz z rozwojem cywilizacji
chińskiej ewoluowała sztuka porcelany. W okresie Trzech Królestw opracowano
technologię wypiekania w temperaturze 1200 stopni. Rozkwit maestrii przypadł na
czasy panowania dynastii Song. Naczynia
występowały wówczas we wszelkich kształtach i kolorach. Jak tysiące kwiatów wyrastały
wówczas słynące z mistrzostwa wykonania warsztaty porcelany.
Podczas panowania mongolskiej
dynastii Yuan dokonał się największy krok pomiędzy ceramiką a tym, co określamy
dzisiaj jako prawdziwą porcelanę . Zaczęto wówczas wykorzystywać do jej produkcji
glinkę kaolinową, unikalny materiał, którego złoża występowały jedynie w
okolicach miejscowości Jingzheden, które stało się porcelanowym zagłębiem. Kaolin
przewyższał wcześniej używane materiały delikatnością, plastycznością, ale i
odpornością na wysokie temperatury.
Wraz z następującymi po sobie
dynastiami Yuan, Ming, Qin, zmieniały się również kolory wytwarzanej porcelany –
pojawiały się biało – niebieskie, pięciokolorowe, różowe, czarno-czerwone czy
monochromatyczne glazury.
Aż do XVIII sekret wytwarzania porcelany
pozostawał nieznany w Europie. Jednocześnie rosnący popyt na ten delikatny
towar sprawił, że niektórzy zmienili nazwę Jedwabnego Szlaku na Porcelanowy
Szlak Morski. Dopiero w 1722 roku Francuzi wykradli sekret wytwarzania
porcelany, jednak jej historia jest nieodłącznie związana z Chinami, o czym
świadczyć może angielska nazwa produktu – china.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz