środa, 4 listopada 2015

Xi – Ma : pierwsze od lat spotkanie prezydentów Chin i Tajwanu


W sobotę prezydenci Chin i Tajwanu mają spotkać się w Singapurze. To pierwsze tego typu spotkanie od rozłamu w 1949 r.

Jak twierdzi rzecznik prezydenta Tajwanu, Ma Ying’a Jeou, spotkanie ma na celu zacieśnienie więzi politycznych i handlowych, nie planuje się jednak podpisywania żadnych wiążących porozumień. Aby nie wchodzić na grząski grunt uznania bądź odrzucenia suwerenności „zbuntowanej republiki”, uzgodniono, że liderzy obu państw będą zwracać się do siebie per „pan”. Między Chinami i Tajwanem w dalszym ciągu panuje napięta atmosfera, a obywatele Tajwanu są wrogo nastawieni do rządu ChRL.

Stosunki pomiędzy Kuomintangiem a Partią Komunistyczną Chin ustały, od kiedy pierwsza z wymienionych partii po wojnie domowej zajęła Tajwan  1949 roku. Konflikty i ostre polityczne konfrontacje trwały do roku 1980, gdy zniesiono stan wojenny i przełamane zostały lody wzajemnej izolacji. W 1992 roku podpisano chińsko-tajwański Konsensus, wprowadzający politykę Jednych Chin, która zyskała uznanie międzynarodowe. Rząd Tajwanu nie jest oficjalnie uznawany przez większość krajów świata utrzymujących stosunki dyplomatyczne z Pekinem.

W kwietniu 2005 roku Hu Jintao spotkał się z ówczesnym przewodniczącym Kuomintangu. - Przez kolejne 7 lat – mówi dyrektor Biura ds. Tajwanu Komunistycznej Partii Chin, Zhang Zhijin – obydwie strony znacznie zwiększyły wzajemne zaufanie i przetarły szlak politycznego rozwoju, stojąc na gruncie Konsensusu z 1992 r. i opozycji do całkowitej niepodległości Tajwanu.

Współpraca ekonomiczna została pogłębiona dzięki „trzem bezpośrednim łączom”, czyli poczcie, transportowi i wymianie handlowej, które zbliżyły obydwie strony Cieśniny Tajwańskiej przynosząc bilateralne korzyści. Tarcia polityczne zmniejszyły się, a ewentualne konflikty rozwiązywano na gruncie politycznych konsultacji.

Zdaniem Zhang Zhijin’a, sobotnie spotkanie liderów stanowić będzie kamień milowy w stosunkach między dwoma krajami. Chiny liczą na wzmocnienie zaufania, rozwój stosunków politycznych i zagwarantują pokój i stabilizację w regionie.

Tajwańska opinia publiczna jest jednak sceptyczna i nieugięta. Mimo poprawy stosunków na linii Pekin – Taipei, Chiny wciąż uważają Tajwan za swoją prowincję, która prędzej czy później zostanie do nich przyłączona. Tajwańczycy są niechętni zacieśnianiu więzi z Chinami.  Wobec zbliżających się wyborów spotkanie liderów może okazać się strzałem w stopę dla Kuomintangu, tracącego poparcie obywateli. Jeżeli wybory wygra reprezentant Demokratycznej Partii Postępu, Tsai Ing Wen, ponownie nastąpi oddalenie od Chin.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz