Czy Niemcy odczują
skutki spowolnienia gospodarczego w Chinach?
Każdego tygodnia z Niemiec odjeżdża kilka pociągów
załadowanych sprzętem, samochodami, maszynami przeznaczonymi na chiński rynek i
do tamtejszych zakładów przemysłowych. Pokonujący 11 000 km pociąg jadący
przez Syberię jest z jednej strony znacznie tańszy niż samolot, z drugiej zaś
blisko dwa razy szybszy niż transport morski. W powrotną drogę wyrusza
wypełniony tekstyliami, elektroniką, drobnym sprzętem.
Jak spowolnienie gospodarcze w połączeniu z problemami na
chińskiej giełdzie może wpłynąć na wymianę handlową między dwoma krajami? Niemcy,
jako największa gospodarka Europy, w dużej mierze polegają na eksporcie. Pod
tym względem bardzo skorzystały z długo utrzymującego się chińskiego prosperity.
Jeszcze w zeszłym roku wzrost eksportu do Chin wynosił 11%,
w tym, do maja b.r., już tylko 1,4%. W pierwszej połowie 2015 roku eksport
maszyn i urządzeń mechanicznych spadł o 5%. Volkswagen i BMW odnotowały
znaczący spadek sprzedaży. Notowania na giełdzie firm z branży budowlanej,
chemicznej i samochodowej obniżyły się. Dyrektor logistycznej firmy Far East
Land Bridge z Wiednia, Thomas Kargl mówi, że mimo zmniejszenia eksportu nastąpił
wzrost zainteresowania transportem kolejowym prze Syberię – klienci zaczęli
zwracać większą uwagę na koszty.
Dotychczas niemieckie firmy stanowiły jedne z najprężniej
działających przedsiębiorstw zagranicznych w Chinach i przynosiły spore dochody.
Chiny stały się największym rynkiem zbytu m.in. dla BMW. Między 2005 a 2015
rokiem bawarska firma odnotowała wzrost sprzedaży o 45%. Podobnie Volkswagen –
w zeszłym roku sprzedaż wzrosła o prawie 40%.
Chiny są dla Niemiec czwartym najważniejszym krajem
eksportu. Trafia tam 6,5 % wszystkich towarów wysyłanych przez Niemcy. W 2014
roku wartość wymiany handlowej między dwoma krajami wyniosła 154 mld Euro. Od
jakiegoś czasu Niemcy starają się dywersyfikować rynki zbytu. Tim Gemkow z
Niemieckiej Izby Handlowo-Przemysłowej uspokaja: „Mimo że konieczna jest pewna
ostrożność, myślę, że Niemcy nie odczują tak bardzo pogarszającej się
sytuacji Chinach. Eksport do USA
utrzymuje się na wysokim poziomie, a handel z krajami europejskimi znowu
wzrasta. Ekonomia Niemiec w dużej mierze opiera się na eksporcie, ale sytuacja
wydaje się być stabilna”.
Niektórzy obserwatorzy uważają jednak, że takie spojrzenie
trywializuje problem. Spowolnienie Chin dotyka już teraz przemysł samochodowy,
mający w Chinach zarówno dostawców części, jak również klientów. W zeszłym roku
wartość niemieckich inwestycji w Chinach wyniosła 2,1 mld $. Niemieccy producenci
samochodów nie podają dokładnych danych, jednak szacuje się, że zysk czerpany z
rynku chińskiego sięga między 30% a 65% ogólnej wartości.
Anton Boerner z Niemieckiego Stowarzyszenia Handlu
Zagranicznego stawia sprawę jasno: „Chińska klasa średnia i wyższa straciła w
wyniku krachu na giełdzie mnóstwo pieniędzy. A kiedy ludzie tracą mnóstwo
pieniędzy, nie idą kupić sobie nowego Porsche”.
Źródło : Chinese
Financial Times