poniedziałek, 26 października 2015

Lego odmawia klocków Ai Weiwei’owi


Pozostający od lat w konflikcie z władzami, kontrowersyjny chiński artysta Ai Weiwei opublikował w piątek na swoim koncie na Instagramie odmowę dostarczenia mu przez firmę Lego hurtowej ilości klocków. Walczący o prawa człowieka i wolność słowa performer potrzebował klocków do stworzenia instalacji na wystawę w Gallery of Victoria w Australii.

Fani Ai Weiwei’a na Twitterze zaoferowali swoją pomoc: zorganizowali akcję zbiórki klocków na potrzeby sztuki. Sam artysta ma 293 000 fanów na Twitterze, grupa Lego  - niecałe 300 000.

Rzecznik firmy Lego, Roar Rude Trangbaekv (!) , tłumaczy: „Często ofiarujemy duże ilości klocków z przeznaczeniem na różnego rodzaju projekty. Jednak jeżeli uznamy, że mogą zostać wykorzystane w działalności politycznej, uprzejmie odmawiamy”.

Jednym z wielu podpisanych w tym tygodniu kontraktów związanych z wizytą Xi Jinpinga w Londynie była umowa dotycząca budowy Legolandu w pobliżu Szanghaju. Lego nie jest jednak bezposrednio stroną kontraktu: park ma zostać zbudowany przy współpracy angielskiej firmy Merlin Entertainment z China Media Capital.

Nowe światło na sprawę rzuca także otwarta niedawno wystawa Ai Weiwei’a w więzieniu Alcatraz, gdzie jedną z prac jest wykonana z 1 200 000 klocków Lego seria portretów więźniów politycznych, m.in. laureata Pokojowej Nagrody Nobla Lu Xiaobo.

Ai Weiwei miał wówczas zakaz opuszczania Chin pod pretekstem nieuregulowania należności podatkowych. Później osiągnął jednak z rządem rodzaj porozumienia. Tego lata zorganizował w Pekinie pierwszą od lat wystawę, a także odzyskał paszport, aby w sierpniu i wrześniu odwiedzić Europę. Wielka Brytania jednak, zarzucając artyście kłamstwo podczas aplikowania o wizę, skróciła ją tak, aby jego pobyt nie kolidował z wizytą Xi Jinpinga w Londynie.

Grupa Lego tymczasem planuje na 2017 rok budowę nowej fabryki w Jiaxing (okolice Szanghaju), aby zaspokoić rosnący popyt na klocki na rynkach azjatyckich.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz